Portalonlinekrakow Online


VII Wrzesień 23 portalonlinekrakow Online



Mateusz Trąbka zaliczył w ostatnim starciu gali mieszanych sztuk walki FAME 14 spektakularną wygraną! Mieszane sztuki walki stały się niezwykle popularne w Polsce w ostatnich latach i nie da się tego ukryć. Pierwszymi prekursorami pojedynków MMA w naszym kraju byli Lewandowski Martin oraz Kawulski Maciej, którzy stworzyli federację KSW. Z całą pewnością do tej sportowej dyscypliny bardzo dużo fanów skusiła rywalizacja Pudzianowskiego Mariusza z Najmanem Marcinem w 2009 roku. Odmiana konkurencji przez Pudziana na sztuki walki na pewno była zadziwiająca. Mnóstwo dziennikarzy sportowych było zaciekawionych tą sytuacją i każdy bardzo pragnął podziwiać w walce Pudziana. W Polsce wraz z upływem lat popularność MMA rozrastała się i w rezultacie powstała federacja FAME MMA. W organizacji FAME MMA pojedynki toczą ze sobą osoby, które są popularne w mediach społecznościowych. To, że jest gigantyczne zainteresowanie takim starciami mieliśmy szansę zobaczyć już od początkowych gal. Jeśli rozchodzi się o wyniki Pay Per View, każda następna edycja biła rekordy oglądalności. W ostatnią sobotę zorganizowana została czternasta edycja FAME MMA, która odbyła się w krakowskiej Tauron Arenie. Pełno fascynujących walk naszykowali dla swoich fanów założyciele federacji FAME MMA. Pojedynek między Gimperem, a Mateuszem Trąbką był starciem wieczoru gali FAME 14. wszystkich starć był naprawdę wysoki i trzeba wziąć ten fakt pod uwagę. Wpływ na poziom spektaklu bardzo często postęp u poszczególnych influencerów, który można obserwować przy kolejnych odsłonach FAME. Na ostatnią walkę, gdzie lepiej przygotowany okazał się Mateusz Trąbka czekali wielbiciele sportów walki. Potencjalnie następna odsłona FAME będzie miała miejsce we wrześniu. Federacja FAME na ten rok miała okazję obwieścić wiele rozpoznawalnych gwiazd, które mają stoczyć pojedynki w octagonie. Warto wyczekiwać na następne odsłony FAME MMA, ponieważ jest to doskonałe widowisko.

Fantastyczny mecz Lewandowskiego. Triumfator Ligi Mistrzów bez żadnych problemów zwycięża piłkarzy Augsburga! Kapitan naszej kadry jest fantastycznym graczem i fani rozgrywek piłkarskich w naszym kraju od bardzo dawna są świadomi tego. Główny zawodnik Triumfatora Ligi Mistrzów, a więc mistrza ligi niemieckiej w każdym spotkaniu udowadnia, że jest na dzień dzisiejszy najskuteczniejszym graczem na świecie. Mało kogo dziwi więc to, że ponownie zaprowadził Bayern do triumfu w rozgrywkach Bundesligi niemieckiej. Drużyna FC Augsburg była rywalem Bayernu Monachium w środowy wieczór. W jedenastce tej drużyny gra Gikiewicz, który gra na pozycji bramkarza.| Na bramce w jedenastce tego klubu broni Rafał Gikiewicz. W tym pojedynku kibice mogli podziwiać jedynie jednego gola. Zdobywcą gola, która zapewniła triumf Bayernowi Monachium był nie kto inny tylko Lewandowski, który pewnym uderzeniem egzekwował karny rzut w 13. minucie tego pojedynku. Warto zwrócić uwagę na to, że zwycięstwo Bawarczyków mogło być większe, ale fenomenalny pojedynek rozegrał Gikiewicz, który miał dużo istotnych obron. Triumf w tym pojedynku dała okazję drużynie Bayernu Monachium utrwalić się na pozycji lidera w klasyfikacji niemieckiej Bundesligi. Po 66. minutach ściągnięty został kapitan naszej kadry, ponieważ nabawił się urazu. W kilku ostatnich pojedynkach Bayern Monachium kompletnie nie był podobny do grupy zawodników, która w poprzednim sezonie wygrywała każde pucharowe zmagania na Starym Kontynencie. Od pierwszy minut tego meczu mieliśmy szansę przyuważyć, że mistrz Niemiec ma chęć pokazać się z najlepszej perspektywy. Gracze Flicka Hansiego rozpoczęli ten mecz naprawdę intensywnie i niezwykle szybko udało im się ustrzelić gola. Powinniśmy mieć na uwadze to, iż nie był to z pewnością wybitny występ ze strony zespołu mistrza Niemiec. Mimo tego, że Ausgburg nie konstruował za wielu niebezpiecznych akcji to Bayern Monachium nie umiał strzelić kolejnych goli. Tutaj należy pochwalić Gikiewicza, który w tym meczu zaprezentował się fantastycznie. Skuteczność była wielkim kłopotem Bayernu. Zawodnicy Bayernu Monachium oddali na bramkę strzeżoną przez polskiego golkipera ogromną ilość strzałów, ale udało im się trafić jedynie jedno trafienie. Triumf umożliwił Bayernowi wzmocnić się na najwyżej pozycji w tabeli ligi niemieckiej. Bój o mistrzostwo krajowo wydaje się zapowiadać niesamowicie fascynująco. Bez dwóch zdań finalne rozstrzygnięcie ligi nie nadejdzie z taką łatwością, jak w poprzednich edycjach Bundesligi, gdy Bayern Monachium wprost rozjeżdżał drużyny przeciwne.

Wielkie emocje w finałowej batalii turnieju europejskiej ligi! Żadnym sekretem nie jest to, iż wielu piłkarskich sympatyków czeka na finałowe starcia najchętniej oglądanych turniejów. Już niedługo się rozpoczną mistrzostwa europejskie, co oznacza że będziemy widzami wielkiej liczby batalii piłkarskich. Przed tym jak to jednak się stanie na nas czekają finałowe mecze w najbardziej rozpoznawalnych zespołowych zmaganiach. Jedno ze starć finałowych jest za nami i znamy już zwycięzcę tych zmagań. Oczywiście tutaj mowa o zmaganiach Ligi Europejskiej. Parę dni po finale europejskiej ligi czas przyjdzie na odkrycie rozstrzygnięcia w Lidze Mistrzów, jednak w chwili obecnej mamy zamiar skoncentrować się na tych pierwszych zmaganiach. Przeciwko sobie stanęły zespoły Villarreal CF a także United z Manchesteru. W finałowym meczu obecność tych dwóch ekip znaczyła, że na sympatyków piłki nożnej czekało fantastyczne spotkanie. Ten finałowy pojedynek był w istocie urzekający. Pojedynek finałowy rozgrywek Ligi Europejskiej odbył się na obiekcie Lechii Gdańsk w naszym kraju i trzeba pod uwagę wziąć ten fakt. Dla naszego państwa to jest bez cienia wątpliwości gigantyczny splendor, że okazję mieliśmy przywitać dwie tak fantastyczne zespoły. Emery jest opiekunem ekipy Villarreal CF i jest znany z faktu, iż jest w stanie wygrywać w finałowych meczach zmagań Ligi Europy. Trenowany przez Emery'ego Unai'a zespół nie był faworytem w pojedynku z United z Manchesteru, lecz to właśnie zawodnicy Villarreal zdołali strzelić pierwszą bramkę w tym starciu. Piłkarze Soelskjaera'a Ole Gunnara wykorzystali okazję by odpowiedzieć trafieniem. Ten pojedynek zakończył się remisem i z tego powodu arbiter był zmuszony zaprosić graczy na 30. minutową dogrywkę. W dodatkowym czasie gry piłkarscy fani nie mieli okazji widzieć bramek i między innymi dlatego sędzia prowadzący mecz zaprosił drużyny na konkurs jedenastek. Rzuty karne to loteria i bardzo dobrze pod uwagę wziąć fakt. W spotkaniu tym lepszą ekipą okazał się CF Villarreal szkolony przez Emery'ego, który triumfował wynikiem 11:10. To był niezwykły konkurs rzutów karnych. Przestrzelenie karnego przez Davida de Gea, czyli bramkarza Czerwonych Diabłów zaważyło o wygranej ekipy z Hiszpanii.